MD
Misyjne drogi
zmiana stylu:
100% lub 800 pikseli

Misyjne drogi

Pan moją Mocą i Pieśnią

Śp. Matka Maria Dąbrowska OCD
Matka Maria Dąbrówka od Trójcy Przenajświętszej urodziła się 2 marca 1930 r. w Istebnej - malowniczo położonej wiosce Beskidu Śląskiego. Przyszła na świat jako siódme dziecko Pawła i Elżbiety z domu Wałach, a zarazem jako ich pierwsza i bardzo upragniona córeczka. Posiadała wielkie zdolności artystyczne. Rozwijała je w ciągu całego życia. Oddani Bogu i kochający się rodzice potrafili stworzyć w domu prawdziwie rodzinną i religijna atmosferę.

Mała Elżbietka od najwcześniejszych lat pragnęła poświęcić swe życie Bogu. zaczęła chodzić do szkoły, ale wybuch wojny i okupacja przerwały jej edukację. Śmierć ojca, braci, represje hitlerowskie za udział starszych braci w partyzantce, heroiczne borykanie się mamy z nędzą - to wszystko głęboko zapadło w serce wrażliwej dziewczynki.

2 lutego 1946 r. szesnastoletnia Elżbieta udaje się wraz z dwiema starszymi koleżankami do Mikołowa, by prosić o przyjęcie do Zgromadzenia Św. Karola Boromeusza. niełatwo jednak było przekonać Matkę Generalną, która przyjmuje dwie osiemnastoletnie dziewczęta lecz w dobrej wierze poleca Elżbiecie wracać do mamy. I wtedy okazały się w pełni zdecydowanie i stanowczość wyboru Elżbiety. Ze łzami oznajmiła Matce generalnej, że za nic nie wróci do domu. Została więc przyjęta do wspólnoty zakonnej. Kolejnym potwierdzeniem jej stanowczego wyboru byłą trudna sytuacja kilka lat później, kiedy władze komunistyczne zamknęły wiele domów zakonnych. Kandydatki sióstr zmuszone były powrócić do życia świeckiego. Elżbieta odmówiła podporządkowaniu się temu rozporządzeniu i za zgodą przełożonych pozostała w klasztorze jako jedyna postulantka.

Po ukończeniu szkoły średniej już jako s. Wiesława ze Zgromadzenia Św. Karola Boromeusza ukończyła studia na wydziale filologii polskiej KUL. Po złożeniu ślubów wieczystych pracowała przez 10 lat jako polonistka i katechetka z młodzieżą.

Tymczasem Pan otwierał przed s. Wiesławą inną drogę. Choć czuła się szczęśliwa w Zgromadzeniu Św. Karola Boromeusza w jej sercu pozostawało pragnienie poświęcenia się życiu kontemplacyjnemu. 2 sierpnia 1969 r. przekracza próg karmelitańskiej klauzury w Krakowie ,,na Wesołej” i rozpoczyna w ten sposób nowy etap życia.

9 sierpnia 1969 r. otrzymuje habit karmelitański i przyjmuje nowe imię zakonne s. Marii Dąbrówki od Trójcy Przenajświętszej. 2 sierpnia 1970 r. składa Profesję Wieczystą. ,,Pan moją mocą i Pieśnią” - to wezwanie staje się treścią jej życia już od pierwszych ślubów zakonnych.

Po 9 latach spędzonych w Karmelu ,,na Wesołej” zostaje posłana przez swoją przełożoną do Elbląga, by wesprzeć tamtejszą wspólnotę karmelitańską. Zostaje mistrzynią nowicjatu. Wkrótce nowicjat staje się liczniejszy od wspólnoty sióstr. Wkrótce potem zostaje także przeoryszą klasztoru. Jedną z pierwszych decyzji było wyłonienie grupy sióstr mających tworzyć nowy klasztor w Gdyni-Orłowej. Matka Dąbrówka pozostaje w Karmelu Elbląskim, który cieszy się prawdziwym rozkwitem. Podejmuje się rozbudowy klasztoru. Gdy prace przekraczają półmetek Karmel odwiedza Ks. Prymas Józef Glemp i przedstawia Matce zaproszenie islandzkiego biskupa Henryka Frehena. Pragnął on, by siostry przejęły opuszczony Karmel na tej pięknej wyspie. Matka Maria Dąbrówka podejmuje to wezwanie i wraz z 15 innymi mniszkami 19 marca 1984 r. wyrusza do Islandii. Siostry wyjeżdżają bez pieniędzy, mając tylko bilety na podróż, przybywają do Islandii do Karmelu w Hafnarfjödur koło Reykjawiku. Ludzie witają siostry serdecznie. Przez sześć lat pobytu w Hafnarfjödur Matka Maria Dąbrówka wytwarza w Karmelu niepowtarzalną atmosferę. Przybywają nowe powołania. W czerwcu 1984 r. Islandia przezywa wizytę Ojca Świętego. Witają go również karmelitanki.

8 września 1990 r. Matka Dąbrówka zawsze wsłuchana w głos pana podejmuje się kolejnej fundacji jeszcze bardziej na Północy. Odpowiada w ten sposób na zaproszenie bp. G. Goebela z Tromsö w Norwegii. Przybywa wraz z 11 mniszkami na uroczą wyspę, leżącą już za Kołem Podbiegunowym. Starania o rozpoczęcie budowy i wreszcie sama budowa kosztowały Matkę niemało cierpienia i trudu. Podejmowała je do końca życia, nie oszczędzając się ani przez chwilę. Pragnęła, aby klasztor powstał pod wezwaniem ,,Totus Tuus”, gdyż był on przecież owocem pielgrzymki Ojca Świętego do Islandii. To właśnie on często wyrażał swoją radość z jego narodzin i błogosławił z serca siostrom. Nowo zbudowany Karmel stał się wnet prawdziwą ,,twierdzą” modlitwy i Matka mogła wytwarzać w nim taką samą atmosferę ciepła i gościnności. Promieniował tak bardzo, iż młodzież i wielu pastorów luterańskich szuka w nim nadprzyrodzonego oddechu. Wszyscy nazywają ją ,,naszą matką”.

Wkrótce po przeprowadzniu się do nowego klasztoru zdrowie Matki zaczęło się pogarszać. Kolejne operacje i zawał serca osłabiły jej siły. Nie można już było zatrzymać szybko postępującej choroby nowotworowej. Cierpiała bardzo. Będąc już na wózku inwalidzkim przyjmowała do klauzury zgłaszające się kandydatki. Podtrzymywana przez siostry przewodniczyła ceremoniom obłóczyn i ślubów zakonnych. To Pan był jej Mocą i Pieśnią! Zawsze chciała być razem z siostrami i gdy tylko trochę lepiej się poczuła zapraszała je na rekreację do swojej celi. Rok 1996 był dla niej rokiem Złotego Jubileuszu życia zakonnego. Przeżywała go w pełnym zjednoczeniu z Ukrzyżowanym i Konającym Chrystusem. Pan, tak jak obiecał w ewangelii, przyszedł tuż po północy 29 października.

Uroczystej Mszy św. pogrzebowej 2 listopada przewodniczył ks. bp Gerhard Goebel. Ciało naszej kochanej Matki zostało złożone na cmentarzu przy klasztorze ,,Totus Tuus” wraz z odrobiną polskiej ziemi. Jako jej duchowe córki z miłością pamiętamy Kim dla nas była i z wdzięcznością pragniemy zachowywać to, co nam przykazała i czego nas nauczyła.
Siostry Karmelitanki

 
Copyright 2005-2011 ©
Misyjne Drogi